Czym jest panika i jak sobie z nią radzić?
Słownik języka polskiego PWN podaje definicję terminu panika:
- «nagły, niepohamowany, często nieuzasadniony strach, ogarniający zwykle większą liczbę ludzi»
- pot. «nerwowy pośpiech».
Etymologia słowa panika według tegoż słownika jest następująca:
‹fr. panique, z gr. panikós ‛nagły, paniczny’, od im. mitologicznego bożka Pan, wzbudzającego w chwilach gniewu wielki lęk wśród ludzi i zwierząt›.
Warto w tym miejscu przytoczyć fragment z Podstępów wojennych, napisanych przez Poliajnosa (w przekładzie Małgorzaty Borowskiej) opisujący Pana i jego działania. Zwróćmy uwagę tu na rolę Echo, która przez powtarzalne ataki strachu wzmaga panikę.
2. Pan
Koźlonogi i rogaty syn Hermesa i jednej z nimf, opiekun pasterzy, zamieszkujący lasy górzystej Arkadii. Jego przenikliwy głos, niosący się echem pośród wzgórz, wzbudzał „paniczny” strach. Gdy nimfa Syrinks, uciekając przed zalotami jurnego bożka, poprosiła bogów o pomoc, ci zamienili ją w trzcinę, z której Pan sporządził pierwszą syringę – fletnię Pana.
Dowódcą w armii Dionizosa był Pan. On to jako pierwszy wynalazł szyk bojowy, nazwał falangą i ustawił jego rogi, czyli prawe i lewe skrzydło; dlatego też przedstawia się Pana jako rogatego. Ale przede wszystkim Pan jako pierwszy wzbudził we wrogach strach dzięki mądrości i sztuce.
Dionizos znalazł się w lesistej dolinie. Zwiadowcy donieśli, że tam właśnie obozuje wróg w sile dobrych dziesięciu tysięcy. Przestraszył się Dionizos, ale nie Pan. Gdy tylko zapadła noc, polecił on wojsku Dionizosa wydać potężny okrzyk bojowy. Zakrzyknęli więc; odpowiedziały im echem skały, a nachylone stoki doliny przeniosły ku wrogom wzmocniony dźwięk, świadczący o znacznie potężniejszej sile przeciwnika. Nieprzyjaciele ogarnięci strachem rzucili się do ucieczki. My zaś, czcząc ów podstęp Pana, opiewamy Echo jako przyjaciółkę Pana, a nagłe nocne przerażenie, wybuchające w wojsku bez żadnej przyczyny, nazywamy „panicznym”.
Jak sobie radzić podczas ataku paniki?
Ollie Ollerton wyjaśnia, że gdy Twoje serce bije szybciej z powodu paniki, to Twój metabolizm także przyspiesza i w mgnieniu oka stajesz się bardzo głodny. Głębokie oddechy w celu uregulowania narastającej paniki to ważny pierwszy krok – stres nie przyniesie nic poza otumanieniem, a w tej sytuacji musisz zebrać myśli. Musisz zmienić nastawienie. Żołnierze sil specjalnych mają powiedzenie, które pomaga im zachować spokój w takiej sytuacji, gdy panika zaczyna narastać:
ODDYCHAJ: zrelaksuj się i skup na oddechu;
ZRESETUJ: oceń sytuację pod kątem jednej lub dwóch rzeczy, nad którymi masz kontrolę, takich jak zdolność do spowolnienia oddechu;
DZIAŁAJ: podejmij odpowiednie działania w wyniku nowo nabytej jasności myśli.
Oddychanie pudełkowe.
Jednym ze sposobów na zrelaksowanie się i skupienie na oddechu jest oddychanie pudełkowe. Znajdź jakieś siedzisko i połóż dłonie na kolanach z wnętrzami dłoni skierowanymi do góry. Postaraj się wytłumić wszelkie odgłosy, które Cię otaczają. Przejdź do kroku pierwszego.
Krok pierwszy: Wykonaj powolny wydech przez usta, pozbywając się całego powietrza z płuc.
Krok drugi: Wdychaj powietrze przez nos, licząc w głowie bardzo powoli do czterech. Powinieneś wdychać powietrze do samej podstawy pleców i czuć, że Twoje ramiona unoszą się w miarę, jak płuca się napełniają.
Krok trzeci: Wstrzymaj oddech i policz do czterech.
Krok czwarty: Wykonaj powolny wydech przez usta, licząc do czterech. Skoncentruj się na powietrzu opuszczającym płuca i wychodzącym z ust.
Teraz powtórz proces od kroku drugiego. Ponadto efekt można wzmocnić, jeśli wydech trwa nieco dłużej niż wdech, więc przy wydechu licz na przykład do sześciu.
Dzięki skupieniu na głębokim oddychaniu jesteśmy w stanie uspokoić nasz autonomiczny układ nerwowy, który reguluje temperaturę ciała, obniża ciśnienie krwi i stopniowo nas uspokaja. Dla tych z Was, którzy lubią wiedzieć, co się dzieje: wstrzymanie oddechu umożliwia gromadzenie się CO2 we krwi, co stymuluje nerw błędny podczas wydechu, a to uruchamia układ przywspółczulny, który z kolei wytwarza spokojne, zrelaksowane uczucie w umyśle i ciele.

Komentarze
Prześlij komentarz